Gdy pracownik się uczy

W związku z dużą podażą absolwentów studiów wyższych oraz ograniczonymi możliwościami rynku pracy, który nie jest w stanie wchłonąć rokrocznie kilkuset nowych specjalistów z danej dziedziny (doskonale jest to widoczne w przypadku studentów kierunków humanistycznych), wielu fachowców wykonuje pracę, która nie jest związana z ich wyuczonym zawodem. Bywa również i tak, że – na przykład – pracownik rozpoczął pracę tuż po zakończeniu szkoły ponadgimnazjalnej czy średniej i mając już dłuższy staż w firmie chce awansować, ale do ubiegania się o wyższe stanowisko potrzebne są mu wyższe kwalifikacje. Co powinien w takim przypadku zrobić? Czy musi zwolnić się z pracy? Zrezygnować z wynagrodzenia? Na wszystkie tego typu kłopotliwe pytania znajdziemy odpowiedzi w Kodeksie Pracy.
Przede wszystkim wszystko zależy od tego, kto wychodzi z inicjatywą: (1) pracownik, chcący podnieść swoje kwalifikacje czy (2) pracodawca kierujący do szkoły swojego pracownika.
(1) W pierwszym przypadku,gdy z inicjatywą wychodzi pracownik, pracodawca nie może mu tego zabronić, ale nie musi również ponosić kosztów związanych z kształceniem. Powinien jednak pamiętać o tym, że pracownikowi podnoszącemu kwalifikacje zawodowe – zgodnie z ustawą Kodeksu Pracy – przysługuje: (a) urlop szkoleniowy, (b) zwolnienie z części a nawet całości dnia pracy, by punktualnie przybyć na obowiązkowe zajęcia oraz (c) prawo do pełnego wynagrodzenia za urlop szkoleniowy czy też za czas zwolnienia z całości lub części dnia pracy. Koniecznie trzeba w tym miejscu wspomnieć o tym, że pracownikowi z tytułu podnoszenia kwalifikacji zawodowych przysługuje też urlop w wymiarze od 6 do 21 dni w każdym roku akademickim na przygotowania do egzaminów. A nawet 28 dni w przypadku przygotowywania pracy dyplomowej i przystępowania do egzaminu dyplomowego. Urlop przeznaczony na dokształcenie należy zsumować z normalnym urlopem pracowniczym.
Pracodawca może pokryć koszty kształcenia, przejazdów, podręczników czy zakwaterowania, ale nie musi tego robić, jeżeli inicjatywa nie wyszła z jego strony. Wszystko zależy zatem od jego dobrej woli.
(2) W drugim przypadku, gdy z inicjatywą wychodzi pracodawca, sprawa wygląda inaczej, ponieważ tego typu propozycja oznacza zarazem, że pracodawca decyduje się wziąć na siebie pewne obowiązki przez okres trwania nauki, które uregulowane są w Kodeksie Pracy. Polegają one przede wszystkim na finansowym wsparciu pracownika i ułatwieniu mu uzyskania dodatkowych kwalifikacji. W przypadku, gdy pracodawca wychodzi z inicjatywą reszta praw przysługujących pracownikowi jest identyczna, jak w punkcie (1).
Pracownik ponoszący kwalifikacje może zawrzeć z pracodawcą umowę na piśmie, która będzie określała wzajemne prawa i obowiązki, jednak podpisana umowa nie może zawierać postanowień, które byłyby mniej korzystne, aniżeli te wynikające ze stosownego rozdziału Kodeksu Pracy, poświęconego podnoszeniu kwalifikacji zawodowych przez pracownika. Umowa nie musi zostać podpisana, jeżeli pracodawca nie decyduje się na przedłużenie zatrudnienia pracownika po ukończeniu przez niego szkoły.
Pracownik nie może się jednak uczyć w nieskończoność i może być zobowiązany do zwrotu kosztów poniesionych przez pracodawcę z tytułu jego nauki w kilku przypadkach: (a) gdy bez uzasadnionych przyczyn nie podejmie podnoszenia kwalifikacji zawodowych (a został na nie skierowany przez pracodawcę) lub je przerwie; (b) gdy pracodawca rozwiąże stosunek pracy bez wypowiedzenia z jego winy. Pozostałe szczegóły w tej kwestii określa Ustawa.
mk