Pożar pożera

Sezon zimowy, związany ze zwiększonym ogrzewaniem mieszkań, jest okresem częstszych pożarów. Wynikają one zazwyczaj z kilku powodów: nieuwagi mieszkańców, wadliwych instalacji lub celowego podłożenia ognia. Na poziomie budowy również można ograniczyć niebezpieczeństwo wybuchu pożaru.
Zwiększyć lub zmniejszyć ryzyko pożarowe można już na etapie konstrukcji budynku. Na to, w jaki sposób poradzi on sobie z ogniem, wpływa nie tylko jakość użytych w budowie materiałów, ale również — poziom wykonania poszczególnych elementów. Niepalne materiały izolacyjne, bezpieczeństwo komina czy instalacji grzewczej i elektrycznej to podstawy bezpiecznego budynku.
Najczęściej popełnianym błędem jest nieprawidłowa budowa instalacji elektrycznej, jej zwarcia są bowiem częstą przyczyną pożarów. Przewody należy oddzielić od elementów budynku za pomocą materiałów izolacyjnych, muszą być one także przygotowane na ewentualny przyrost temperatury — zarówno w sytuacjach codziennych, jak i awaryjnych. Należy również pamiętać o odpowiedniej liczbie zabezpieczeń, tzw. bezpieczników. Zdecydowanie nie należy oszczędzać na tym etapie budowy, ponieważ odpowiednia budowa instalacji elektrycznej to podstawa bezpieczeństwa pożarowego budynku.
Bardzo istotne jest zwrócenie uwagi na system kominowy i sam komin. Należy zaopatrzyć dom w komin wentylowany — oprócz ceramicznego wkładu i izolacji z wełny przed przegrzaniem będzie chronić go grawitacyjny system odprowadzania gorącego powietrza. Jest to istotne zwłaszcza w konstrukcjach drewnianych ze względu na łatwopalną specyfikę budulca. Obowiązkowe jest wtedy stosowanie wentylowanych kominów wykonanych z ognioodpornych bloczków keramzytowych, ponieważ nie nadaje się do tego żaden inny materiał, oraz okładziny zewnętrzne z niepalnych materiałów. Jeśli natomiast chodzi o kominki (jeśli występują), w budynkach drewnianych należy zbudować go, używając materiałów, które nie przepuszczają ciepła (np. płyty kwarcowe połączone klejem uszczelniającym pod wpływem temperatury). Warto podkreślić również konieczność konserwacji (dwa razy w roku) oraz jakość wykonania. Dobrze, by budowa instalacji została przeprowadzona przez fachowców — na tym etapie również nie warto oszczędzać i, tym samym, ryzykować zdrowia lub życia przyszłych mieszkańców.
Nawet w najlepiej zbudowanym domu nie wykluczymy jednak pożaru. Pozostałe przyczyny pożarów są bowiem często zasługą nieuwagi mieszkańców lub nieprawidłowego użytkowania budynku — nieużywania urządzeń zgodnie z ich przeznaczeniem, przeciążania instalacji elektrycznej czy pozostawiania źródeł ognia (np. świec) bez nadzoru. Zmiana nawyków bezpieczeństwa oraz domowe środki ochrony przeciwpożarowej (czujniki, gaśnica czy koc gaśniczy) są równie istotne, o ile nie istotniejsze, co odpowiednia konstrukcja budynku. Należy regularnie sprawdzać stan techniczny instalacji elektrycznej i gazowej — a w razie wątpliwości zwrócić się do fachowców, gdyż samodzielna, nieumiejętna bądź połowiczna naprawa stwarza ryzyko zwarcia. Poza tym, prewencyjnie, warto przynajmniej raz w roku poprosić o profesjonalny przegląd. Do zwarcia może dojść również na skutek przeciążenia, więc nie powinno się podłączać do jednego przedłużacza zbyt dużej liczby urządzeń. Ważne jest, aby wszystkie elektryczne sprzęty domowe wytwarzające ciepło (grzejniki, lampki) stały jak najdalej od łatwopalnych elementów o dużej powierzchni, takich jak zasłony czy obrusy. Istotne jest również, aby używać urządzeń domowych zgodnie z ich przeznaczeniem, a nieużywane odłączać od prądu. Szczególną ostrożnością powinny wykazać się ponadto osoby palące.
I.P.