Outsourcing personalny

 

Gdy zdarzy się wypadek w drodze do lub z pracy

W zimie lub w lecie, w każdej chwili może się zdarzyć, że idąc do lub z pracy może przytrafić się nam wypadek. Co w tedy zrobić, i na co możemy liczyć?

Najpierw trzeba zapoznać się z tym, co mówią przepisy o wypadkach w drodze do pracy i w czasie powrotu z niej. Definicję wypadku znaleźć można w art. 57b w ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227) : za wypadek w drodze do pracy lub z pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w drodze do lub z miejsca wykonywania zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego, jeżeli droga ta była najkrótsza i nie została przerwana. Jednakże uważa się, że wypadek nastąpił w drodze do pracy lub z pracy, mimo że droga została przerwana, jeżeli przerwa była życiowo uzasadniona i jej czas nie przekraczał granic potrzeby, a także wówczas, gdy droga, nie będąc drogą najkrótszą, była dla ubezpieczonego, ze względów komunikacyjnych, najdogodniejsza.

Za drogę do pracy lub z pracy uważa się oprócz drogi z domu do pracy lub z pracy do domu również drogę do miejsca lub z miejsca:

1) innego zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego,

2) zwykłego wykonywania funkcji lub zadań zawodowych albo społecznych,

3) zwykłego spożywania posiłków

4) odbywania nauki lub studiów.


Warto dodać, że droga, o której mowa w zapisie, nie jest to wyłącznie droga publiczna i trakt znajdujący się na zewnątrz budynku. W razie wypadku na terenie prywatnej posesji albo klatki schodowej na zewnątrz mieszkania, również przysługuje nam odszkodowanie. Nie ważne jest także, ile razy przebyliśmy tego dnia wcześniej drogę, na której zdarzył się nam wypadek.

Mimo jasnej definicji drogido pracy i z pracy zapisanej w ustawie, można przeczytać w niektórych orzeczeniach sądowych, że za drogę przyjmuje się, tylko taki odcinek trasy, jaki przemierzamy wychodząc z lub zmierzając do pracy, a zaczynający się lub kończący w miejscu naszego zamieszkania. W razie, gdy nie pokonywaliśmy bezpośredniej trasy dom-praca, praca-dom, a zdarzył się nam wypadek, każda taka sytuacja będzie rozpatrywana indywidualnie, z uwzględnieniem wszystkich aspektów.Tak samo jest z przerwą życiowo uzasadnioną. Za przerwę w trasie, nie wpływającą na ochronę ubezpieczonego, której się nie podważa, uznaje się awarię środka komunikacyjnego, czy zakup posiłku przed lub po pracy. Również i wyjście na obiad w czasie wyznaczonej przerwy obiadowej, wpisuje się w czas ochrony. 

Za to, gdy wyskoczymy w czasie przerwy pozałatwiać prywatne sprawy, to trasa którą przemierzymy nie jest traktowana jako droga z pracy i do pracy. Za taką można uważać tylko, gdy wcześniej wyjdziemy z pracy i po załatwieniu sprawy, już do niej nie wrócimy. Choć, jak to było poruszane już wcześniej, bywa, że takie sytuacje są osobno rozpatrywane.

Za to, nieszczęśliwe zdarzenie podczas pokonywania trasy w czasie podróży służbowej lub między pracą a miejscem zakwaterowania, traktowane jest jako wypadek przy pracy.

W przypadku ulegnięciu wypadku w drodze do lub z pracy przysługuje nam wynagrodzenie za czas choroby, wypłacane przez pracodawcę. Podstawą prawną jest w tym wypadku kodeks pracy.

Świadczenia, jakie przysługują pracownikowi za wypadek w drodze do pracy lub z pracy to:

wynagrodzenia za czas choroby i zasiłek chorobowy w maksymalnej 100% wysokości. W razie sytuacji, gdy nie jest się zdolnym do pracy po ich wykorzystaniu, można ubiegać się o świadczenie rehabilitacyjne albo rentę.

as