Outsourcing personalny

 

Diamentowa rocznica, czyli ustawa o obsłudze suwnic elektrycznych w polskich przepisach BHP

Ustawa o obsłudze suwnic elektrycznych w zakładach pracy (zwana dalej r.o.s.e.[1]) pochodzi z dnia 4 kwietnia 1950 roku. To, co w niej niezwykłe i zaskakujące, to fakt, że ta ustawa nadal obowiązuje i jest prawdopodobnie najstarszym, obowiązującym aktem prawnym dotyczącym przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy w Polsce.

Tak długie obowiązywanie aktu prawnego bez jego zmian, jest zjawiskiem niezwykle rzadkim, nie tylko w polskim, ale i europejskim prawodawstwie. Można nawet powiedzieć, że jest to diamentowa rocznica ślubu polskiego ustawodawstwa z tym stanowiskiem pracy. Po 62 latach tego związku, nic nie wskazuje na to, by miało się cokolwiek zmieniać. Ale nie wynika to z opieszałość ustawodawców, lecz z tego, jak dobra i spójna logicznie jest ta ustawa. Ona zmian po prostu nie potrzebuje. Sama praca na stanowisku obsługi suwnicy również zasadniczo się nie zmieniła od 60 lat, choć – rzecz oczywista – zmieniły się technologie i sprzęt, przy którym się pracuje.

Jak można przewidzieć, tak stara ustawa zawiera sporo archaizmów językowych, które w obecnych czasach wymagają ujednolicenia zgodnie z dziś obowiązującym nazewnictwem. W jednym z ustępów r.o.s.e. nazywa się dzisiejszego „operatora suwnicy” staroświecko brzmiącym „kierownikiem suwnicy”. Tak właściwie, to uwspółcześnienie języka jest jedyną rzeczą, jaką trzeba zrobić.

Jak już było wspomniane wcześniej, ustawa o obsłudze suwnic, jest tak dobrze skonstruowanym aktem prawnym, że nie wymaga zmian. Osoby, które 60 lat temu stworzyły jej zapis określiły bardzo dokładnie, punkt po punkcie wszystkie ważne aspekty. I tak, jest zapis, kto może być pracownikiem suwnicy. Podane są wszelkie atrybuty takiej osoby, jak pełnoletniość, posiadanie stosownych uprawnień i znanie bardzo dobrze swych obowiązków wypływających z rozporządzenia. Również i te obowiązki ustawa dokładnie określa. Osoba pracująca na suwnicy powinna znać na przykład wszystkie urządzenia suwnicy i sygnały porozumiewawcze z tak zwanym „ciężarowym” (hakowym). W ustawie nie został pominięty choćby jeden aspekt wiążący się z pracą suwnicowego. Są instrukcje o pierwszej pomocy, przerwach w pracy, wnoszonych przedmiotach, a nawet odpowiednim ubraniu ochronnym.

W ustawie pojawia się również zapis dotyczący kandydatów, którzy przed przystąpieniem do pracy, powinni odbyć pod okiem doświadczonego suwnicowego praktykę trwającą, co najmniej trzy miesiące, a następnie zdać egzamin.

Przeglądając zapisy o obsłudze suwnic elektrycznych w zakładach pracy, można pozazdrościć, że inne ustawy nie są tak precyzyjne. Miejmy nadzieję, że wyżej opisany akt prawny nadal nie będzie zmieniany i stanie się wzorem dla ustawodawców, w jaki sposób tworzyć dobre prawodawstwo.

Suwnica - dźwignica pracująca w ruchu przerywanym wyposażona w mechanizm podnoszenia i opuszczania: wciągarka lub wciągnik. Przeznaczona do przemieszczania materiałów i ludzi w pionie, i poziomie w przestrzeni ograniczonej długością toru jazdy, wysokością podnoszenia i opuszczania oraz szerokością mostu[2].


[1] Rozporządzenie Ministrów: Pracy i Opieki Społecznej, Przemysłu Ciężkiego, Przemysłu Lekkiego, Górnictwa i Energetyki, Przemysłu Rolnego i Spożywczego, Żeglugi, Komunikacji, Budownictwa oraz Zdrowia z dnia 4 kwietnia 1950 r. w sprawie obsługi suwnic elektrycznych w zakładach pracy (Dz. U. Nr 25, poz. 223).

[2] http://pl.wikipedia.org/wiki/Suwnica


mk/as